Czekaliśmy , czekaliśmy aż się doczekaliśmy. Wreszcie zaczęli jechać w ramach Indywidualnych Mistrzostw Świata. Pierwsza runda rozegrana została w niemieckim Landshut. System miał się zmienić i faktycznie się tak stało bowiem teraz po 20 biegach fazy zasadniczej mamy następującą zasadę Pierwsi dwaj zawodnicy awansują bezpośrednio do finału, natomiast zawodnicy z miejsc 3-10 walczą w półfinałach, z których tylko najlepsi awansują do finału. Miało być ciekawiej , ale czy było ???

Wydaje się , że niestety „nie”. W pierwszych dwóch seriach zawodów tor był wybitnie przelany. Wody było aż nadto za dużo. Pozostałe 3 serie zawodów ubogie były zarówno w tzw. mijanki na torze jak i w wizytę polewaczki. Nowy system rozgrywek pomógł żużlowcom z Polski. Bartosz Zmarzlik bezpośrednio awansował do finału, natomiast Dominik Kubera awansował do czołowej 10 dzięki lepszemu czasowi biegu , niż jego bezpośredni rywal Martin Vaculik.

Niestety również starcie finałowe nie było zbyt emocjonujące. Po zdecydowanym starcie zawody wygrał broniący tytułu Zmarzlik. System się zmienił, lider nie. Kolejna runda rywalizacji zaplanowana jest na 17 maja w Warszawie. Relacja zdjęciowa z Niemiec dostępna jest na: facebook.com/spor.poznan.news. O zawodach mowa też w odcinku „Żużlowe porządki” w ramach podcastu „Liczy się żużel” w serwisie Spotify.

Ostatnie

Mądry cytat

Ból jest najlepszym nauczycielem, ale nikt nie chce być jego uczniem

~ Bruce Lee