Politykiem nigdy nie chciałem być, choć jestem politologiem. Dlaczego nie politykiem zapytają Państwo, przecież to władza , dość spory pieniądz,władza….. cóż sporo korzyści, jednak równie szybko jak na konia władzy można wskoczyć równie szybko się z niego spada. W polityce niestety rzadko spotkać można prawdziwość pojęć takich jak pasja , zaangażowanie czy miłość do tego co się robi. Na szczęście te pojęcia spotykam w miłości, którą wybrałem ,a którą jest sport, a jeszcze konkretniej sport żużlowy, który związał mnie ze sobą 30 lat temu. Muszę szczerze przyznać , że na przestrzeni tych 30 lat „zakręcenia w lewo ” jestem szczęściarzem….. Dlaczego…….?

Głównie i przede wszystkim dlatego ,że spotkałem ludzi, którzy rozumieją moje podejście, podzielają je i jednocześnie pozwalają na to by w ten sport wejść nieco głębiej niż tylko wygodny domowy fotel czy stadionowa trybuna. Było tak w Pile, jest w Poznaniu. Kolejnym ośrodkiem , który pozwolił mi zaangażować się nieco bardziej jest Kraków.

Zapytają Państwo cóż wspólnego mają miłość ,władza i sport. Otóż jest cecha , która zespala te trzy rzeczywistości. Cechą, o której mowa jest ODPOWIEDZIALNOŚĆ.

Drodzy Kibice. Kochacie ten sport, jak i ja . Niektórzy krócej, a niektórzy nawet jeszcze dłużej niż ja. Proszę Was zatem Zanim usiądziecie na stadionowej trybunie na skutek zakupionego biletu lub na najwygodniejszej trybunie świata czyli we własnym domu i zaczniecie wyrażać swoje żądania sukcesów, wyników to kochając ten sport podobnie jak ja lub nawet lepiej pokaż , że kochasz . Zadzwoń czy napisz w dobie social mediów dlaczego dzieje się jak się dzieje czy, a jeśli tak to w jaki sposób mogę pomóc??

Drogi polityku u władzy. Zostałeś wybrany, ponieważ ludzie zaufali Twojej odpowiedzialności jaką postanowiłeś podjąć za : miasto, województwo czy kraj. Mogę się z Tobą zgadzać lub nie lecz pamiętaj , że słowa mają wartość, a ich niedotrzymywanie z punktu widzenia polityka wpływa na wizerunek zwłaszcza w kwestiach neutralnych , które jednoczą niezależnie od poglądów czy zasobności portfela , a taką kwestią bez wątpienia jest sport.

Sytuacja w moim ukochanym Krakowie, nie pozwala mi spokojnie siedzieć w kibicowskim fotelu. To co słyszę po prostu i po sportowemu boli. Dlatego nie proszę, a wręcz BŁAGAM.

Drodzy Kibice Drogi Marszałku

W imię miłości i odpowiedzialności za dobro jakim jest krakowski żużel zakończmy wojnę, dotrzymujmy słowa i pomóżmy ludziom , którzy z miłości i odpowiedzialności przejęli ten klub. Pomóżmy im bo oni sami nie dadzą rady , opadną z sił nie z braku motywacji , a przez brak realnego wsparcia ze strony władzy i zwykłego kibica.

Tak długo walczono o powrót tego sportu, w Krakowie. Teraz to pierwszy wiraż wyścigu o nazwie przyszłość, w atmosferze wojny zawodnik, któremu na imię klub upadnie i się nie podniesie , a nikt z nas tego nie chce.

DZIAŁAJMY RAZEM I WYJDŹMY Z TEGO WIRAŻU BO WARTO.

Ostatnie

Mądry cytat

Ból jest najlepszym nauczycielem, ale nikt nie chce być jego uczniem

~ Bruce Lee